Kwaśnica

 

1-DSC_0051

 

Kwaśnica rozgrzewa w zimowe dni. Przepisy na nią nie wydają się skomplikowane, ale tajemnica tkwi w wędzonej wieprzowinie, bez której smak nie jest taki, jak być powinien . Tak przynajmniej twierdzi pani Małgorzata Łojek z Trybsza . Co jakiś czas jej dzieci i goście proszą o kwaśnicę , zwłaszcza że w jej domu, jest gotowana na prawdziwej starej domowej kuchni – takiej obitej kaflami. Pani Gosia mówi, że smak potraw z takiej kuchni jest inny i nowoczesna – gazowa, która stoi obok , to nie to samo.Taka kuchnia dla gospodyni to wygoda; potrawę można postawić na skraju, żeby była ciepła.  A ciepło z niej bijące,  także innego rodzaju niż to kulinarne…. jest nie do przecenienia. POSŁUCHAJ Jak zrobić dobrą kwaśnicę, radzi Małgorzata Łojek z Trybsza

 

Kwaśnica jest jedną z potraw zarejestrowanych ( w woj.śląskim),  na Liście Produktów Tradycyjnych  tworzonej przez ministerstwo rolnictwa. Jest tam już ponad  1000 pozycji. Wpisywane są tam produkty, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, stanowią element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane, są  elementem tożsamości społeczności lokalnej. Przy czym, za tradycyjne uważa się metody produkcji wykorzystywane od co najmniej 25 lat. Kwaśnicę opisano przy okazji rejestracji,  jako zupę zawdzięczającą swą renomę niepowtarzalnemu smakowi. „Lekko lub mocno kwaśna, słonawa, ostra.  Posiada zapach kiszonej kapusty, gotowanej wieprzowiny (czasami gotowano kwaśnicę na baraninie) oraz przypraw. Niegdyś była ona spożywana przez górali żywieckich przy okazji świniobicia, które stanowiło duże wydarzenie nie tylko w samym gospodarstwie, ale i we wsi/ …/Po II wojnie światowej zanikło urządzanie hucznych świniobić. (…) nadal [jednak] działa zasada wzajemności, polegająca na posyłaniu sąsiadom i rodzinie pożytków ze świniobicia, a więc mięsa, podgardla, słoniny i rewanżowaniu się przez nich tym samym /…./O kwaśnicy pisze dalej M. Miodoński w Zwyczajach, wierzeniach i obrzędach na Ziemi Żywieckiej: (…) okres pomiędzy świętami Bożego Narodzenia, a środą popielcową to czas karnawału, zwanego w Beskidzie Żywieckim mięsopustem. Ostatni najweselszy tydzień tego okresu rozpoczyna się od tłustego cwortku, kiedy to „obowiązkowo musiało być mięso gotowane na kwaśnicy”, cytując wspomnienie osoby urodzonej 1937 roku. Dziś kwaśnica często gości na stołach jako prosta, smaczna i pożywna potrawa jednogarnkowa.( źródło: http://www.minrol.gov.pl/pol/Jakosc-zywnosci/Produkty-regionalne-i-tradycyjne/Lista-produktow-tradycyjnych )

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *